Świąteczne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki w Woli Mieleckiej

Odsłony: 1603

Ostatnie tegoroczne spotkanie DKK w naszej bibliotece odbyło się 13 grudnia 2019 roku. Dyskutowałyśmy nad książką niemieckiej pisarki i dziennikarki Niny George pt. „Księga snów”. Utwór zamyka cykl trzech jej powieści, w skład którego wchodzą „Księżyc nad Bretanią” i „Lawendowy pokój”.

Bohater powieści Henri Skinner idąc na spotkanie z synem, którego nie widział przez kilkanaście lat, ulega poważnemu wypadkowi, ratując tonącą dziewczynkę. W efekcie zapada w śpiączkę. Przy jego szpitalnym łóżku czuwają przez 45 dni syn - Samuel oraz była partnerka - Eddie, którą w przeszłości ustanowił jedyną osobą odpowiedzialną za jego leczenie. Nina George w bardzo subtelny i piękny sposób poprowadziła nas w świat mało znany, a można powiedzieć niewyobrażalny, w świat między życiem a śmiercią. Pokazała nam, że mózg człowieka w śpiączce też odbiera bodźce, że coś się w nim dzieje. Przez mózg Henriego przebijają się wspomnienia zdarzeń z przeszłości, tych pięknych, przepojonych miłością, spokojem, szczęściem, ale i tych dramatycznych związanych z zawodem korespondenta wojennego, złymi życiowymi decyzjami, strachem, ucieczką. Słyszy, co się wokół niego dzieje, chciałby zareagować, ale nie może nic powiedzieć. Działać może za to Eddie, która codziennie odwiedza Henriego, dba o niego, a nawet przynosi mu… zapachy! To aromaty tego, co kiedyś wspólnie jedli i pili.

„Księga snów”, jak pisze autorka w posłowiu, jest wynikiem jej ogromnego strachu przed utratą ojca. Pisze o tym w ten sposób - „Co się stanie, kiedy pewnego dnia zgaśnie światło duszy człowieka, który tak mnie kochał, hołubił i rozumiał?” Czyż ten strach nie jest nam bliski? Bliski nam wszystkim, bo wszyscy mamy kogoś, kogo utraty się boimy, chociaż na co dzień o tym nie rozmyślamy, nie zastanawiamy się, dopiero jak ta chwila nadejdzie jesteśmy bardzo zdziwieni i zrozpaczeni, że to już, a przecież tyle jeszcze chcieliśmy...tyle nie zdążyliśmy.

„Księga snów” to wyjątkowa książka, zmuszająca do refleksji nad ludzką egzystencją, do rozważań nad kwestią śmierci, umierania, pozostawiania bliskich, ale także do zastanowienia się, co tak naprawdę jest po drugiej stronie. Według autorki na drugą stronę - „Można zabrać ze sobą wszystko to, co za życia tak trudno było nam zatrzymać, to, co czujemy tylko przez chwilę, czasem w skrytości ducha. Można zabrać ze sobą szczęście. I miłość. Wszystkie najpiękniejsze godziny życia, światło niosące spokój, piękny zapach, śmiech i przyjaźń. Wszystkie pocałunki, najczulsze pieszczoty, śpiew. Wiatr, który smaga twarz i tango. Muzykę, szelest trawy, która jesienią pokrywa się w nocy szronem. Migotanie gwiazd, radość, odwagę i wielkoduszność. To wszystko można zabrać. To wszystko istnieje pomiędzy”.

Nasze  spotkanie  odbyło się  w  scenerii  świątecznej, z życzeniami i  upominkami.  Nie zabrakło  też  rozmów podsumowujących mijający rok i planów na kolejny.

Justyna Ryczek moderator DKK w Woli Mieleckiej